Jak zapowiedział prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek podczas czwartkowej konferencji on-line, miasto będzie w miarę możliwości, ale i w miarę dostępności - co obecnie jest dużym problemem -  zapewniać środki ochronne (płyny do dezynfekcji, odzież) tym, którzy służą mieszkańcom miasta. 

- Do tej pory zakupiliśmy i już rozprowadziliśmy 250 litrów płynu do dezynfekcji rąk, 50 litrów koncentratu do dezynfekcji powierzchni zmywalnych i 40 przyłbic ochronnych. Czekamy jeszcze na rękawice ochronne, których teraz zamawiamy 10 tysięcy sztuk, planujemy też zakup zestawów odzieży ochronnej, kombinezonów i masek - mówi prezydent Bożek. 

Zakupione przez magistrat rzeczy już zostały rozdysponowane. Miasto doposażyło tarnobrzeskich ratowników medycznych (płyny i przyłbice), pielęgniarki środowiskowe (płyny), funkcjonariuszy KMP w Tarnobrzegu (płyny), funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Tarnobrzegu (płyny i przyłbice), OSP (płyny), dwie największe spółdzielnie mieszkaniowe w mieście - TSM i Siarkowiec (płyny).

- Są sytuacje, zwłaszcza te zagrażające bezpieczeństwu, zdrowiu i życiu ludzkiemu, wobec których niewiele innych rzeczy ma znaczenie. Jeśli będzie trzeba podejmować dalsze działania, także doposażać nasze służby, jesteśmy zdecydowani rezygnować z miejskich imprez, a pieniądze przeznaczać na pomoc mieszkańcom. Życie ludzkie nie ma ceny - podkreśla prezydent. 

Jednak dla tych jednak zainteresowanych, ile pomoc od miasta kosztowała, przekazuję dane. Do tej pory miasto kupiło:

  1. 250 litrów płynu do dezynfekcji rąk - 15.000  zł brutto 
  2. Przyłbice 40 sztuk -  1.500 zł brutto 
  3. 50 litrów koncentratu do dezynfekcji powierzchni zmywalnych - 1.000 zł brutto

Ceny kolejnych zakupów zainteresowanym podamy dopiero po dokonaniu transakcji.  

medycyWspaniały gest! Grupa darczyńców, w tym pracownicy TTBS, przekazała rękawiczki i maseczki ochronne dla personelu szpitala w Tarnobrzegu! 

Blisko 4,5 tysiąca rękawiczek ochronnych oraz prawie pół tysiąca maseczek Hepa już trafiło do personelu Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu. Ten niezwykle cenny, w tych trudnych czasach walki z epidemią, dar ofiarowali: Pracownicy Tarnobrzeskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego Sp. z o.o., Technika Antywłamaniowa – Konrad Lewandowski, Suwiterm Wiesław Suszek. 

Jak podkreślają sami darczyńcy, ten gest uczynili na znak solidarności oraz w podzięce za ciężką pracę jaką wykonuje cały personel szpitala w Tarnobrzegu. Dodają, że chcą tym samym zachęcić innych do wspierania naszego szpitala w tych trudnych chwilach. 

Drodzy przedsiębiorcy, wszyscy prowadzący małe i średnie, ale też duże biznesy w naszym mieście. Wszyscy, którzy już teraz doświadczacie skutków pandemii. By nie tracić czasu, już teraz przedstawiłem propozycje pomocy, jaką ze strony miasta możemy Wam zaoferować. Zdaję sobie jednak sprawę, że w wielu przypadkach nie będzie to wystarczające, by podnieść firmę, by utrzymać miejsca pracy. Zdaję sobie sprawę również z tego, że jako samorząd nie jestesmy w stanie sprostać wszystkim oczekiwaniom, jakie rodzą się w tej dramatycznej sytuacji. Państwo też jesteście tego świadomi. Ogranicza nas sytuacja finansowa, ograniczają nierzadko też przepisy. Chcemy jednak zrobić co w naszej mocy, by po ustaniu zagrożenia, jak najszybciej do naszego miasta powróciło normalne życie. 

Aby móc zaproponować być może jeszcze jakieś inne, konkretne rozwiązania, które pomogą zapobiec poważnym ekonomicznym skutkom pandemii w naszym mieście, chcemy poznać Wasze obawy i problemy, z jakimi obecnie się zmagacie. Chcemy wsłuchać się w Wasze propozycje rozwiązań, które usprawnią działania zmierzające do wznowienia prowadzonej przez Was działalności. Czekamy na maile: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Prezydent Tarnobrzega

Dariusz Bożek 

Trwa stan zagrożenia epidemicznego. Władze Tarnobrzega chcą chronić firmy oraz zatrudnionych w nich pracowników i wychodzą z propozycją pomocy dla miejscowych przedsiębiorców.

- Miejmy nadzieje, że jako społeczeństwo nie doświadczymy boleśnie skutków panoszącej się w świecie pandemii. Jednak koronawirus już zabija tarnobrzeskie małe firmy. Wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego, później ogłoszenie epidemii, znacząco ograniczyło działalność firm wielu branż, sporo zmusiło w ogóle do zawieszenia działalności. Część, by wygenerować jakiekolwiek wpływy (te, które oczywiście mogły, czyli głównie branża handlowa)  przeniosły działalność do internetu. Restauracje, cukiernie postawiły na zamawianie przez telefon i szybki odbiór, lub dostawy pod drzwi. Całkowicie zawiesiły działalność m.in. centra treningowe, czy usługi, w których dochodzi do bezpośredniego kontaktu z klientem, gabinety kosmetyczne, salony fryzjerskie, ale też małe sklepy z branż, które obecnie nie są w zainteresowaniu klientów. Cieszy wsparcie, jakiego sami mieszkańcy udzielają tarnobrzeskim firmom chociażby udostępniając ich oferty na portalach społecznościowych. Wspierajmy się lokalnie - apeluje prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek.

Nie tylko na apelach władze miasta poprzestają. - Przygotowaliśmy pakiet pomocowy dla lokalnych firm. Nasze propozycje to, m.in. zwolnienie z czynszów, za czas obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego, przedsiębiorców prowadzących działalność w lokalach wynajętych od gminy, a którzy w związku z koronawirusem zmuszeni byli zawiesić tę działalność. Proponujemy odroczenie płatności podatku od nieruchomości bądź rozłożenia na raty tej płatności, bez naliczania odsetek. Na czas obowiązywania stanu zagrożenia zawieszamy też opłaty za dzierżawę terenu pod tzw. ogródek letni - informuje prezydent Bożek. Inne propozycje gminy Tarnobrzeg dla lokalnego biznesu to, wstrzymanie działań windykacyjnych tj. m.in. wstrzymanie wysyłki upomnień i wezwań do zapłaty. Pomoc gminy udzielana będzie wyłącznie na wniosek przedsiębiorcy.

Prezydent zwraca się jednocześnie z apelem do prywatnych właścicieli lokali handlowo-usługowych, by rozważyli możliwość zmniejszenia czynszów przedsiębiorcom za czas obowiązywania utrudnień. - Raz jeszcze powtórzę, wspierajmy się. Rozumiem, że każdy chce zarobić, ale gdy przedsiębiorcy zbankrutują lokale będą świecić pustkami, wtedy wpływy z wynajmu wynoszą zero. Taka perspektywa niestety, jest bardzo realna. Nie dopuśćmy do tego - mówi prezydent. 

strazacyWładze Tarnobrzega nie zostawiają mieszkańców samych. Dzięki tarnobrzeskim OSP pomoc dotrze do każdego, kto przebywając w domowym odosobnieniu jej potrzebuje.

- Pomoc, w tym jakże trudnym czasie, musimy nieść nie tylko seniorom. Wiele osób w sile wieku również może potrzebować wsparcia, w tej grupie są m.in. osoby schorowane, czy samotni rodzice. O ile w mieście, w blokach, gdzie sąsiedzi są obok, łatwiej liczyć na sąsiedzką pomoc, to na osiedlach podmiejskich może się zdarzyć, że ktoś mógłby zostać sam z problemami. By tak się nie stało, ruszamy z akcją “W samo południe”. Dzięki zaangażowaniu druhów wszystkich Ochotniczych Straży Pożarnych z Tarnobrzega z wszystkich osiedli będziemy mogli dotrzeć do każdego, kto znalazł się w nagłej sytuacji wymagającej interwencji, bądź potrzebuje wsparcia psychologicznego - mówi prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek. Jednocześnie zwraca się z  prośbą, by traktować tę formę pomocy poważnie i nie zwracać się do OSP w błahych sprawach. Apeluje również o odpowiedzialność i nie narażanie strażaków na zakażenie koronawirusem. Każdy, kto zauważy u siebie niepokojące objawy powinien zadzwonić do Sanepidu, nie wzywać strażaków!

Jak wygląda organizacja akcji “W samo południe”? Adresowana jest do samotnych, schorowanych mieszkańców osiedli podmiejskich - Dzików, Nagnajów, Mokrzyszów, Sobów, Sielec, Wielowieś, Ocice, Miechocin, Zakrzów. W nagłych przypadkach, gdy potrzebna jest jakaś pomoc, bądź wsparcie psychologiczne, wystarczy dać znać. Sygnałem do reakcji OSP jest biały materiał wywieszony na bramie domostwa. Druhowie OSP na objazdy osiedli ruszają każdego dnia w samo południe.